Rss Feed
  1. Zakonnica ninja i konwalie

    niedziela, 5 czerwca 2011

    Zapomnieliście już o ślubie Kate i Williama? Ja jeszcze nie:) Nie oglądałam transmisji od samego początku, więc przegapiłam ważne momenty takie, jak ponad 3-minutowe wejście panny młodej do katedry. Na szczęście dostawałam relację sms-ową na bieżąco od Mery:)

    Co do samego ślubu, stylizacja Kate mi się bardzo podobała. Inne motywy, które są warte zauważenia, to zakonnica-ninja w reebokach, która okazała się wcale nie należeć do MI5 . Może i nie jest zawodową “ninja nun”, ale cóż, pewnie ten przydomek już jej w życiu zakonnym nie opuści.

    Druga sprawa - obrączka niewchodząca na palec. Cóż, pewnie ani William, ani Kate, ani żaden mistrz ceremonii nie słyszeli o starym polskim sposobie pokrycia obrączki od wewnątrz kremem typu niveowego, aby weszła gładko;)


    A główna pointa z royal wedding dla nas jest taka, że bardzo lubię bukiety z konwalii i tym podobnych kwiatów (typu Kate M., Grace K.  Claudii Sch., czy też Kirsten D.  w “Melancholii”) i bardzo bym taki chciała, więc namawiam Janka, czy nie przesunąć ślubu na maj przyszłego roku;) Bo w październiku niestety raczej się takiego czegoś nie uświadczy.

    To już wiadomo, czego nie będzie i czego nie mamy. A z rzeczy, które będą i mamy, to zamówioną suknię, kościół, catering i salę. Z tych, co będą, ale nie mamy - zaproszenia. W nadchodzącym tygodniu już je chyba w końcu wybierzemy i zamówimy, może jeśli napiszemy o tym na blogu, to nas zmotywuje, żeby przyspieszyć.

    P.S. Janek nie dał się namówić na przesunięcie ślubu, mówi, że ściągnie mi konwalie z jakiegoś dalekiego kraju:)

  2. 3 komentarze:

    1. So pisze...

      zamów konwalie u ogrodnika, wyhoduje, pytałam się kiedyś u siebie i powiedział, że jest taka możliwość a mam ślub w sierpniu kiedy ich też nie ma:)

    2. Ola pisze...

      dzięki za radę, myślę, że może się przydać nie tylko mi:)

    3. Ania pisze...

      Masz rację Janek!:) nie zgadzaj się na żadne przesunięcia:)!
      na jednym forum weselnym znalazłam wątek "październikowe panny młode" i z tego co tam piszą, to "wszystkie kwiaty można kupić w październiku, zmieniają się jedynie ceny";), ale już o to nie powinnaś się Ola martwić, bo to w końcu Pan Młody finansami w tej kwestii się zajmuje:)

    Prześlij komentarz