Rss Feed


  1. Przyjazd
    Pociąg Hańcza ok 7 z Warszawy jest raczej dobrą opcją. Są też PKSy i busiki. Na stronie z rozkładami można znaleźć wszelkie informacje:)

    Po dojeździe do Suwałk z dworca można udać się na piechotkę lub taksówką. Janek pisał o tanich taksówkach, przejażdżka z dworca PKP bądź PKS do kościoła nie powinna kosztować więcej niż 8-9 zł. Pieszo z PKS idzie się do kościoła max 15 min, a z PKP - 20-25 min.

    Po wyjściu z dworca kierujcie się w lewą stronę, a prędzej czy później dojdziecie do centrum handlowego Plaza, i  McDonaldsa - są tam toalety i inne potrzebne akcesoria. Stamtąd 15 min ulicą Kościuszki i będziecie przy kościele, przy którym jest piękny park, więc tam też można się rozsiąść.

    Niestety nie możemy zapewnić wam żelazka, ale jesteśmy pewni, że jakoś dacie sobie radę.


    Transport ze ślubu na wesele
    Pod kościołem nie będzie autokaru, ale będzie zapewniony przejazd samochodami. Także jeśli nie przybędziecie do Suwałk samochodem i nie wiecie jeszcze, w jaki sposób dotrzeć na salę, szukajcie Marcina albo Lecha, którzy dopomogą w przydzieleniu Wam transportu:)

    Na salę weselną prowadzą całkiem dobrze rozlokowane oznaczenia z logo podobnym, jak na stronie pensjonatu.

    W niedzielę przewidziane są poprawiny, ok 13 będzie coś na ciepło, można przyjeżdżać też oczywiście wcześniej:) Co ważne, wokół pensjonatu znajduje się boisko do piłki nożnej i siatkówki, więc warto wziąć do przebrania stroje "na wuef", albo generalnie luźniejsze. Szczególnie, jeśli pogoda będzie tak ładna, jak w prognozach:)


    Powrót

    Pociąg powrotny Hańcza wyrusza o 15.18 z Suwałk do Warszawy. Jest dobrą opcją, ale warto pamiętać, że to 2 października, a więc początek roku akademickiego, kiedy to cała młodzież z Suwalszczyzny rozjeżdża się w Polskę studiować. Warto więc kupić wcześniej bilet powrotny, bo przed samym pociągiem będzie kolejka do kasy (jednej jedynej, która na dworcu się znajduje). Zostają też oczywiście PKSy, ale z racji początku roku akademickiego tu też warto wcześniej zarezerwować miejsce bądź kupić bilet. Biletów niestety nie można kupić przez internet.


    Wyposażenie
    Nie bierzcie śpiworów, bo nie będą potrzebne :)


    Nasz status
    Mamy już całkiem skompletowane stroje, jesteśmy prawie przeprowadzeni, więc o nas się nie martwcie. Załatwiamy ostatnie rzeczy oraz cieszymy się małym stresem :)


  2. Chasing the clouds away

    czwartek, 8 września 2011

    Dzień ten zbliża się wielkimi krokami, więc zwłaszcza damy muszą zacząć rozpatrywać garderobę. Jak się domyślacie Ola jest w tej kwestii przygotowana, ja jeszcze się nie ogarnąłem, ale wierzę że załatwię to po męsku (veni, vidi, emi). Wszyscy na pewno zastanawiają się jaka będzie aura w odległości 20 km od polskiego bieguna zimna tydzień po rozpoczęciu astronomicznej jesieni. My też się zastanawiamy...

    Niezależnie od pogody, na pewno czeka nas moc atrakcji. Dwa kilometry dalej (w linii prostej, z jeziorem po środku) jest stok narciarski, więc rozrywka na śniegu jest również zapewniona. Jak dowodzą nasze ostatnie doświadczenia, deszcz w okolicach ślubu nie przeszkadza, a nawet pomaga dobrej zabawie, i co może ważniejsze gwarantuje pogodę na sesję zdjęciową :). Oczywiście 1 października spodziewamy się bezchmurnego nieba i optymistycznej pogody, więc wybierzcie najbardziej letnie kreacje (i suwalskim zwyczajem, weźcie polary pod kurtki).

    A facebook podpowiadał ostatnio, jakie opisy mieliśmy w zeszłym roku, co poprowadziło nasze wspomnienia ku wrześniowemu Madrytowi i 30 stopniach przez cały dzień i dużą część nocy:) Janek pisał: "Madryt, piekące słońce a fryzura ciągle doskonała", a ja: "Madryt: ogarniania, poszukiwania mieszkania, ale przynajmniej jest ciepło". Madryckiej pogody się raczej nie spodziewajmy, ale w sumie kto wie - może pogoda październikowa nam zadośćuczyni chociaż trochę deszczowe lato.

    Póki co mamy jeszcze wrzesień, i z tej okazji pogodna piosenka, które pewnie nie zabraknie również na naszym weselu.